dvr
Ostatnimi czasy w mojej okolicy nasiliła się fala włamań do domów prywatnych z nieznanych nikomu powodów. Wcześniej oczywiście też się takie rzeczy zdarzały ale bardzo sporadycznie. I jak już cos to podczas dłuższej nieobecności mieszkańców zwłaszcza w domach na kraju lasu. Gdzie dostęp niezauważonym jest łatwiejszy i w dodatku brak psa czy ludzkiego opiekun posiadłości jeszcze bardziej ułatwiał wejście. I na nic się zdają domofony bo jaki złodziej dzwoni do drzwi frontowych. W końcu w dobie takiego postępu jeszcze mógłby się narazić na system zwany dvr który pomógł by poszkodowanemu zidentyfikować włamywacza. A że na takie drobiazgi aczkolwiek znaczące są teraz w bardzo przystępnych cenach. Bo za taką karet pozwalającą nam obraz z kamer zapisać na nośnikach pamięci damy kilkaset złotych. Inie dość że poprawi nam ona samopoczucie i w ogóle poczucie bezpieczeństwa to może i w razie potrzeby dostarczyć dowodów. A ta duża fala pomału zaczyna się cofać na skutek montowanego przez gminę monitoringu osiedli zaczyna się wycofywać.